“Przeszkadzacze”. Jak kreatywnie fotografować bez Photoshopa. Nauka fotografii w domu

Podpowiadam jak kreatywnie wykorzystać przeszkadzacze w fotografii, jak stworzyć magiczny kadr i z pełną świadomością tworzyć ujęcia jak z Photoshopem

Zapraszam serdecznie do oglądania 🙂
od razu ostrzegam- film nie jest szczególnie profesjonalny. Warunki są dość nietypowe, ale uważam że ważniejsza jest treść. Jakość- powinna być na Waszych zdjęciach 😉

Kup Go -> czyli mój e-book o fotografowaniu dla początkujących, amatorów i pasjonatów fotografii 🙂

3 thoughts on ““Przeszkadzacze”. Jak kreatywnie fotografować bez Photoshopa. Nauka fotografii w domu

  1. W dawnych czasach służyły do tego nasadki Duto: https://pl.wikipedia.org/wiki/Duto
    Nieco później różne takie można było u ruskich na bazarze za grosze kupić.

    A takie bardziej wyszukane formy i proste do zrobienia (oraz mniej rażące niż dziurawa pończocha) to… odrobina roztartej wazeliny na filtrze np UV – tanie, proste w wykonaniu, praktyczne… tyle że staromodne.

    1. ale, ale Ryszardzie. Wazelinę ciężko jest zmyć z filtra i dużo ciężej jest zmienić intensywność/ustawienie “przeszkadzacza”. Dodatkowo znika nam właściwość dodawania beżowego zafarbu fotografii.
      Najbardziej lubię używać to, co mam w zasięgu ręki 🙂

      Pozdrawiam ciepło!
      basia

      1. Paluchem łatwo na filtrze wazeliną namalować dowolne okręgi, plamki… i jeszcze ma zaletę powtarzalności. Co do koloru… bywają wazeliny bezbarwne i lekko żółtawe (są kosmetyczne i techniczne). Oczywiście jest to jeden z wielu sposobów na coś przed obiektywem. Na dodatek to się używało tak na prawdę jako nasadkę zmiękczającą a nie typowy przeszkadzacz (czyli coś wycinającego kawałek kadru) – takie Duto dla ubogich (oryginalne niemieckie nasadki były drogie i trudno u nas dostępne a na dodatek nie można było stopniować ich mocy rozmycia).
        W sumie faktycznie… w tym materiale nie chodziło o zmiękczenie obrazu a obramowanie kadru. Zmiękczanie obrazu (najczęściej używane w portrecie – ale przecież nie tylko) to już zupełnie co innego… i ostatnio chyba też mało modne (w czasach kiedy wszyscy dążą do jak najostrzejszego i najbardziej szczegółowego obrazu).
        Ale jakby nie było to kolejny pomysł na zabawę 😉

Twój adres email nie zostanie opublikowany.