Sensualna sesja kobieca w dość nietypowych warunkach

Od zawsze twierdzę że fotografia to sztuka oszukiwania. Nie chodzi mi o fotomontaż czy zwykłe kłamstwo. Chodzi mi o iluzję.
Iluzję miejsc, ludzi, świadomej fotografii.

Bardzo często wykorzystuję możliwości jakie niesie ze sobą kadr by tworzyć miejsca które tak na prawdę nie istnieją.
Kiedyś, robiłam reportaż ślubny, cały dzień padało i z tego powodu sesję przenieśliśmy na inny dzień.  Ale bardzo mi zależało by zrobić zdjęcia portretowe w dniu ślubu gdyż makijaż, fryzurę,  świeżość bukietu ciężko powtórzyć. Poprosiłam Parę młodą byśmy udali się za salę weselną by zrobić kilka zdjęć. Trochę zieleni, szeroka perspektywa, ale w tle znajdowały się niebieskie worki pełne śmieci. Były na tyle daleko by Młodym nie wpadły w oko, ale na tyle blisko że wchodziły w kadr!
Ale, ale, odpowiednia przysłona, odpowiednia perspektywa i Państwo Młodzi mieli zdjęcia ze stawem w tle! Kolor worków tak rozmył się na fotografii że wyglądał jak zbiornik wody 🙂 Sami nie mogli uwierzyć! 🙂

Podobnie było z tą sesją. Sama w sobie odbyła się w sali wykładowej!
Łóżko to złączone ze sobą biurka, na nich kołdra bez poszewki, koc, białe prześcieradło.
Specjalnie przed sesją montowałam karnisze. Ale to tez można było zrobić prowizorycznie.
Jako modyfikator światła użyłam blendy.
Światło padło tylko z okna. “Łóżko” było ustawione pod oknem by maksymalnie wykorzystać potencjał miejsca. Białe ściany odbijały światło jednocześnie nie zaburzając balansu bieli. Bielizna tez miała być naturalna by nie odwracać uwagi od modelki.
Udało się?
Modelka: Eliza

Na dole zobaczycie zdjęcie naszego “studia”.

Aparat Canon 5d mark II ( pełna klatka)
obiektyw canon 50mm
ISO balansowało między 500 a 1600
f 3,5  czas 1/160 S

A tak wyglądała nasza miejscówka :)))
Można? Można!

domowe studio

3 thoughts on “Sensualna sesja kobieca w dość nietypowych warunkach

  1. W sumie sesje można robić wszędzie – jeśli się ich gdzieś nie robi to nie dla tego że miejsce jest złe tylko, że nie znalazł się fotograf który by wiedział jak w takim miejscu przeprowadzić sesję lub nie miał pomysłu jak daną miejscówkę wykorzystać.
    Taka jedna – nieśmiała – tylko zagwozdka… wydawać by się mogło, że w ramach jednej sesji wypadało by prezentować obrazy w jednej stylistyce (dominujący kolor / balans bieli). Jeśli występują różnice to może by podzielić takie obrazy na grupy i oddzielić je jakimś akapitem tekstu albo zaprezentować na kolejnej stronie (wówczas różnice nie rzucają się tak bardzo w oczy). Wymieszanie różnych kolorystycznie zdjęć jest dosyć odważnym rozwiązaniem.

Twój adres email nie zostanie opublikowany.