Mokry kolodion

Tak jak obiecałam, dziś chwalę się moimi pracami z warsztatów.

Jako ciekawostkę podam- że wśród tych zdjęć są moje trzy autoportrety. Dwa oczywiste, a trzeci gdzie się skrywa? – zabawa dla spostrzegawczych.
Portrety naświetlane były od 4 do 6 minut gdzie ustawiałam wszystko, zwalniałam migawkę, siadałam i po upływie czasu szłam ją zamknąć – stąd poruszenia. A skazy na zdjęciach przez niesprawnie rozlany kolodion lub wywoływacz.

 

a typowy ambrotyp zrobiony na szkle przeźroczystym. Aby zobaczyć obraz należy podłożyć ciemne tło

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *