Jak zrobiłam to zdjęcie?

Pracując z dziećmi nauczyłam się, że zrobienie bajkowego zdjęcia bez fotomontażu to misja niemożliwa.

Gdy jeszcze mieszkała z nami nasza kaczuszka o imieniu “Gęsia” wpadło mi do głowy kilka ujęć z nią w roli głównej.  Dlatego gdy tylko pojawił się śnieg postanowiłam ” zabrać ją na sanki”. Ale kaczka, jak kaczka – w miejscu nie usiedzi więc samo zdjęcie jest zlepkiem kilku.

Najpierw powstało zdjęcie z szalikiem, który był kilkukrotnie podrzucany.
Później kaczka na sankach.
Gęsia nie była fanką pasywnego życia, siedzenie na sankach trwało chwilę bo wolała jednak poganiać z dziećmi.
Po sesji, gdy dzieci suszyły rękawiczki, Gęsia grzała się w swoim domku a ja zasiadłam z gorącą kawą do Photoshopa 🙂
Prócz łączenia zdjęć musiałam też popracować nad samym tłem. Gdy już wszystko grało dodałam warstwę ze śniegiem.

Ważne- robiąc fotomontaże dbajcie o to, by światło zawsze padało z tej samej strony.

Podczas sesji oczywiście nikt nie ucierpiał i wszyscy dobrze się bawili 🙂

 

Twój adres email nie zostanie opublikowany.